Friday, December 18, 2009
90. 01.01
Już po Sylwestrze, było nawet nieźle, naprawdę myślałam, że będzie gorzej. Tamta jedna dziewczyna była tylko chwilkę i byłoby wspaniale, gdyby nie fizyca, ale i ona nam tak bardzo nie przeszkadzała, tylko jakieś trzy razy wpadła do pokoju. Nie tańczyliśmy wcale, próbowaliśmy tylko skonsumować jedzenie, jakie przygotowaliśmy i jakoś cały czas gadaliśmy. No oprócz tego była jeszcze telewizja. Prawdę mówiąc to ja najpierw musiałam rozgadywać to towarzystwo, bo Marta siedziała spięta i nic nie mówiła.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment