Friday, December 18, 2009

90.03.08

Dziś był dzień kobiet. Dzwoniła Marta powiedziała, ze chłopcy kupili nam hulaj-hop i że mój czeka na mnie w klasie. Podobno Przemek zmartwił się nawet jak dostanę to kółko i miał ochotę mi je zawieźć, ale jak rozmawiał o tym z Martą przyszła fizyca i powiedziała żeby je zostawić w klasie. Nie wiem czy Przemek naprawdę chciał mi je przywieźć czy to tylko wymysł Marty bo ona często wymyśla jakieś brednie z cyklu, czego tez Przemek nie mówił na mój temat. Naprawdę nie można jej za bardzo wierzyć, znów próbowała mnie namówić, żebym do niego zadzwoniła, ale jej powiedziałam, że już go naprawdę nie lubię i nigdy do niego nie zadzwonię. Za to później zadzwoniłam do Michała i poprosiłam go żeby dał Marcie zeszyty dla mnie z polskiego i matmy, bo ona nie chce. Marta da Magdzie a Magda mi. Już naprawdę nigdy o nic nie poproszę Przemka. A jutro w nocy jadę do gdańska z mamą odwiedzić Artura. Już nie mogę się doczekać, ciekawe czy będzie też Sadek, chciałabym żeby mnie zobaczył, bo ostatnio widział mnie chyba dwa lata temu.

No comments: