Friday, December 18, 2009
90.03.29
Michał już dziś był mi całkiem „wierny”. Razem chodziliśmy na każdej przerwie na dwór i sobie coś powtarzaliśmy. W ogóle on jest bardzo miły, za to Marta mnie zdenerwowała, bo mi powiedziała, że się zakochałam i że chodzę rozmarzona. Tylko dlatego, że ona mnie już za bardzo nie obchodzi i wolę wszędzie chodzić z Michałem. Dziś nawet zaczekał na mnie jak mieliśmy wspólnie wracać a ja puściłam 11stkę i razem poczekaliśmy na następną. Tylko później przyszła Magda i już nie byliśmy sami. Jak razem staliśmy na dworze i mu powiedziałam, ze mi zimno w ręce to powiedział, żebym mu dała rękę no już było cieplej. On normalnie chce mnie „uwieźć”, nie powiem żeby mi się to nie podobało, już nie jestem taka sama i życie wydaje się trochę weselsze. On jest naprawdę bardzo fajny tylko jeszcze pozostaje pytanie jak długo to potrwa i kiedy znudzi mu się być dla mnie już takim miłym. To jednak nie jest miłość przynajmniej z mojej strony, jeżeli przewiduję przyszłość wcale nie w jasnych kolorach. No ale na razie wszystko układa się jak najlepiej i oby trwało jak najdłużej. Tak w sumie to ja się dla niego poświęcam, bo bardzo mnie prosił, żebym mu przegrała płyty kompaktowe, bo jego tato już jutro je zabierze do Rosji. No to właśnie siedzę i przegrywam a powinnam się uczyć i fizyki i niemieckiego, ale czego się nie robi dla przyjaciół. Pytał się kiedy mam urodziny ciekawe po co chce to wiedzieć. On miał 20 marca a ja w przyszły piątek.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment