Friday, December 18, 2009
90.04.16
Od rana chodzę jakaś senna, może to przez to, że za dużo jem, bo są święta, nie to chyba nie dlatego. Najgorsze jest to, ze trzeba by się zacząć uczyć a mnie się tak piekielnie nie chce. Mój braciszek chyba naprawdę się zakochał, po trzech latach po raz pierwszy się ogolił, ale uważam, ze z brodą wyglądał ładniej. Dziś się już wyspowiadał był bardzo zdenerwowany tak samo jak ja często w ten stan popadam. Fajnie tak wrócić na dobra drogę po trzech latach błądzenia chyba nawet lepsze niż takie moje życie niby dobrej katoliczki, chociaż uważam, że wcale nie jestem taka dobra. Czasem myślę, że jestem próżna, chciałabym ściągać na siebie spojrzenia chłopców, którzy i tak są mi zupełnie obojętni. Czasem jestem złośliwa i niesprawiedliwa w ocenie innych. Ciekawe jaka jestem w stosunku do Michała. Jak jesteśmy razem wydaje się być mila ale czasem się posprzeczamy czy obrażamy ale nie jestem złośliwa w stosunku do niego. On jest jednak uczciwym chłopcem jak byliśmy wtedy razem to wyczuwałam w nim pewnego rodzaju zdenerwowanie, on na pewno nie jest wyrachowany i widać, że przezywa i odczuwa naprawdę, to nie jest tylko gra pozorów. Tylko czasami przez telefon jego głos wydaje się być taki pewniejszy siebie i to mnie trochę zastanawia, jak on może się tak zmieniać, ale przecież ja tez taka jestem. Często jestem taka jakaś miękka i delikatna, ale czasem potrafię się zmieniać i wydawać nawet jakieś „komendy”. Jaka ja jestem naprawdę? Po prostu różna, w zależności od nastroju zmieniam się tez w stosunku do ludzi, z jakimi rozmawiam, ale biorąc pod uwagę mój stosunek do jednej tylko osoby, jaka jest Michał to właśnie tez jest on taki zmienny. Po prostu staram się być sobą a to moje ja jest właśnie takie jakieś dziwne i zróżnicowane.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment