Friday, December 18, 2009
90.04.18.
Michał był wczoraj u mnie i znów było bardzo fajnie. Lubię jak on przychodzi. W piątek ja pojadę do niego. Jak był u mnie to poszliśmy razem na spacer, pokazałam mu nasze tereny a potem razem się położyliśmy i … rozmawialiśmy. Nic poza tym się nie działo, tylko pod koniec jego wizyty znów mu się zebrało na całowanie, ale znów się wykręciłam. Jedyne na co już pozwalam i co mi sprawia przyjemność to obejmowanie od tyłu i jeszcze dodatkowo zagłębianie się w moich włosach, które nosze rozpuszczone a to chyba dodatkowo skłania do bawienia się nimi. Michał bardzo lubi dotykać ich swoja twarzą robi to od tyłu a mnie przechodzą wtedy takie dziwne dreszcze. Jak będę u niego to kazał mi obiecać, że tez pójdziemy razem na spacer a ja tak bardzo chciałam układać klocki lego. Bo ja ich nie mam a zawsze podobała mi się taka zabawa. Myślę więc, ze nie będę się tam nudzić. Oh jak fajnie, że mam Michała on jest naprawdę taki miły i kochany. Teraz mogłabym nawet pójść na dyskotekę bo wtedy chyba będę z nim tańczyć, przynajmniej mam taka nadzieję.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment