Friday, December 18, 2009

90.04.19

Ależ jestem wściekła! Jak on mi tak mógł powiedzieć. Możliwe, ze dzwonie trochę za często ale jego to powinno cieszyć a on mi dziś powiedział, niby wcześniej zastrzegł, żebym się nie obraziła, ale powiedział, że chyba troszkę przesadzam z tym dzwonieniem. Normalnie w jednej chwili skamieniałam i powiedziałam mu cześć i odłożyłam słuchawkę. Jak on mógł zrobić coś takiego. W szkole był taki miły, cały czas byliśmy razem i w jednym momencie to wszystko się zerwało. Jutro już na pewno do niego nie pojadę, chyba, że uda mu się mnie przeprosić, ale nie wiem czy to będzie takie proste. Przyznaję, że będę później żałować jeśli się pogniewamy na amen ale ja posiadam swoją godność która jest dla mnie ważniejsza od Michała. Jeśli on myśli, ze może mi coś takiego powiedzieć to się grubo myli. Jutro w ogóle nie będę z nim rozmawiać w tej chwili nie mam już serca tylko kawałek lodu. Możliwe, że robię błąd ale taka już jestem. Najwyżej stracę jeszcze jednego przyjaciela i znów zostanę sama. Chyba że mu naprawdę na mnie zależy i będzie się starał mnie przeprosić, chociaż na razie nie mogę sobie wyobrazić w jaki sposób. Przed chwilą dzwonił i chciał mnie przeprosić a ja po prostu odłożyłam słuchawkę. Nie wiem co teraz będzie ale mało się nie rozpłakałam. Teraz już zupełnie nie wiem co dalej robić.

No comments: