Friday, December 18, 2009

90.04.23

Już chyba wszystko w porządku z Michałem. Znów chodziliśmy razem przez wszystkie przerwy i znów jest fajnie. Zaprosił mnie jutro na lody bo jego tato założył lodziarnię. W ogóle jego tatuś to bardzo obrotny człowiek tu lody w Rosji ma wypożyczalnię płyt kompaktowych, fajny jest taki tatuś. Dobrze, ze go nie straciłam od razu mam lepszy humor. Chociaż jutro czeka mnie straszny dzień – historia, z której mam niezbyt ciekawe oceny no i fiza, na której prawie na pewno będę pytana. Pomijając radości jakie niesie za sobą posiadanie własnego chłopca jest jeszcze ta druga smutna rzeczywistość jaką jest ta cholerna nauka. To straszne nie wiem jak ja to sobie wszystko wepchnę do głowy.

No comments: