Friday, December 18, 2009
90.06.02.
Mam nadzieję, że poprawiłam z historii, bo pisałam jeszcze raz klasówkę. Z poważniejszych lekcji została mi fiza i chemia. Chyba zdam nie zapowiada się tak tragicznie moja przyszłość. Już się nie mogę doczekać ukochanych wakacji. Artur już w ogóle skończył naukę obronił prace magisterską i ma z głowy wszystkie te problemy młodości, też bym tak chciała. Dobrze, że mam Michała to, chociaż on wyprowadza mnie z życiowego pesymizmu. Od kiedy jesteśmy razem to i inni chłopcy SA jakoś uprzejmiej usposobieni. Wczoraj jak poszłam do klasy Ic bo miałam właśnie pisać tą klasówkę z historii to jeden przez drugiego krzyczał żeby to z nim usiadła. Naprawdę byli bardzo mili aż mi się wesoło zrobiło. Nie wiem czemu ale raczej zyskuję sympatie u ludzi szczególnie u chłopców. Przecież oni mnie nawet nie znali. Lubię kiedy chłopcy SA dla mnie tacy mili a nie znoszę takich chamów którzy patrzą tylko na to czy dziewczyna ma czym oddychać i na czym siedzieć. Zauważyłam, że nawet u nas w klasie są tacy ale na szczęście nie miałam z nimi żadnych utarczek.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment