Friday, December 18, 2009

90.10.08

Michał dzisiaj był u mnie. Naprawdę coś mu się stało i przyjechał. Może dlatego, że jak byliśmy w szkole to mu powiedziałam, że nie tak wyobrażałam sobie swojego chłopca i że w ogóle nie czuję żeby mu na mnie zależało. Musze przyznać, że zareagował dość szybko podniósł mnie i prawie zaniósł przez szkołę. Powiedziałam mu, że mam mu za złe, że czasem tak zatraca się w tych swoich rozmowach i przedmiotach, że często jak ja mam jakiś problem to on tego nawet nie zauważa i wtedy czuję się jak powietrze.
W końcu wszystko jest w porządku, jak tu był wszystko się jakoś ułożyło, trochę się uczyliśmy trochę całowaliśmy a na koniec porozmawialiśmy poważnie o tym, czym się różnię o Marty. Michał stwierdził, że jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny to Marta ma nieładne uszy, poza tym ja podobno potrafię okazywać wesołość a ona robi to skrycie oprócz tego ja jestem zmienna- nie wiem czy to pozytywna cecha, a Marta jest nijaka. No ale najważniejsze co powiedział, że jestem inna od wszystkich. To mnie najbardziej ucieszyło, przecież zawsze tego chciałam, jednocześnie nie robiąc nic w tym kierunku ale okazuje się, że jednak się czymś wyróżniam. Nie wiem i on tez nie wie na czym to polega ale to jednak też już coś, podobno mnie się zauważa a jej nie. Michał nie mówił o mnie samych pozytywnych cech, stwierdził, że ona się ode mnie lepiej ubiera, że po prostu zwraca na to uwagę, przyznam że to mi się w nim nie podoba, że tak bardzo zwraca na takie rzeczy uwagę, bo przecież nie ubieram się jak bez gustowna sierota ale co poradzić, że wolę styl sportowy a on woli inny?
No ale ogólnie jest już lepiej między nami nie wiem tylko czy ta pokojowa atmosfera długo się utrzyma.

No comments: