Friday, December 18, 2009
90.11.21
Michał to jednak pomyłka. Nas naprawdę nic nie łączy. Tylko siebie zwodzę, czasem chwilowo się układa i już się wydaje, że jest w porządku a potem znów coś się stanie i jest beznadziejnie. Nie mogłabym zakochać się w człowieku, który tego uczucia nie odwzajemnia, u Michała już chyba minął czas oczarowania i już coraz mniej mu zależy dlatego i on mi obojętnieje. Na pewno, kiedy go zabraknie będę jeszcze bardziej samotna niże jestem teraz, ale może jakoś to przeżyję a kiedyś poznam kogoś kto okaże się być tym właściwym. Wiem, że nie jestem bez winy, jestem wręcz trudna do zniesienia, wiecznie zmieniam nastroje. Dlatego muszę znaleźć kogoś, kto nie będzie zwracał uwagi na moje wady kogoś kto znajdzie drogę do mojego wnętrza. Michał nie jest tą osobą. Sam mi powiedział, że jak zastanawiał się nad ideałem dziewczyny to pod pewnymi względami od niego odbiegam. Oczywiście on tez nie jest taki jakbym chciała. Chcę znaleźć kogoś, dla kogo właśnie będę tym ideałem, kto mnie będzie rozumiał i będzie moim przyjacielem. Michał ogranicza się do tego, że ze mną jest, że czasem nosi moją teczkę, czy jak go poproszę to czasem mi coś wytłumaczy ale i tak często mam wrażenie, że robi to lepiej dla innych niż dla mnie. Moja osoba w jego życiu ogranicza się do tego, że po prostu jest, można ją przytulić, czasami pocałować, posprzeczać się dla rozrywki ale nic poza tym. Tworzymy dwa odrębne światy on ma własny dla mnie niedostępny a ja własny, do którego on nawet nie próbuje dotrzeć.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment