Saturday, December 19, 2009

91.03.31

Jestem okropna, wiecznie tylko żale się nad sobą i właściwie nic poza tym nie robię. Zamiast się uczyć pisze tylko głupie wierszyki albo patrzę w lustro. To graniczy z obłędem, ja chyba jestem nienormalna. Jak nie zdam do następnej klasy to będę miała moje nadzieje na wielką miłość. Czy ja bym nie mogła już troszeczkę odejść od tego ciągłego smutku nad samą sobą i zacząć cos robić? W sumie to jestem żałosna, naprawdę, już chyba gorzej być ze mną nie może. Ania weź się w garść, spróbuj na chwilę zapomnieć o sobie i zacznij podchodzić do tego świata po ludzku. Przecież z tych twoich ciągłych urojeń i marzeń o wielkim uczuciu ty zapominasz o tym bożym świecie i w rezultacie stoisz w miejscu. Kiedy ty zaczniesz się uczyć a kiedy już to zrobisz czy nie możesz znaleźć sobie jakiegoś wartościowego zajęcia? Przecież ty nic nie potrafisz. Uważasz, że interesuje cię malarstwo, guzik prawda, nie przeczytałaś żadnej książki na ten temat, te rysuneczki, które tworzysz od czasu do czasu to nie jest jeszcze talent ani żadne dzieło, owszem gdybyś się tym głębiej zajęła to może byłoby jeszcze coś z ciebie, ale ty nic nie robisz, tylko bezczynnie marnujesz czas. Czy ty wiesz ile masz zaległości, że praktycznie nic nie umiesz ani z historii ani geografii, biologii nie mówiąc już o matmie i fizie. Ty się cofasz w rozwoju, ty skończysz w jakiejś zawodówce jak się za siebie nie weźmiesz, przecież robisz to dla siebie, przecież nie chcesz zostać debilką. Ania zrób coś z sobą, bo tak dalej być nie może. Świat jest dla ciebie zbyt realny, ale musisz się z tym pogodzić, bo zginiesz. No i co dotarło ci do rozumu? Jest już prawie siódma a ty następny dzień zmarnowałaś. Dobrze oczekuj sobie na życie, ale rób coś w międzyczasie, bo będziesz tak czekać w jednym miejscu aż umrzesz i dopiero zrobi ci się głupio.

No comments: