Saturday, December 19, 2009
91.04.03
No i znów szkoła, byłam tez na tenisie i mam nadzieję, że jutro nie będę pytana ale piątek zapowiada się tragicznie. Pytanie z całego półrocza na historii, dialog na pamięć z niemieckiego i do tego jeszcze fizyka i biologia. Po prostu tragedia nie mam nawet za dużo czasu na dłuższe zastanowienie się nad sobą. Nie wiem, czemu ale to jest silniejsze ode mnie, nie umiem zupełnie zapomnieć Tomka. Wmawiam sobie, że on nie jest nic wart i pewnie wystawił mnie do wiatru, ale ciągle jest obecny w mojej głowie. Nawet jadąc autobusem ciągle się rozglądam czy go gdzieś nie zobaczę, przecież to głupie. On nie jest ani taki piękny ani nawet taki znów super fajny no i sprawia wrażenie jakby już zapomniał o moim istnieniu. Więc czemu ciągle o nim myślę? Jednak nie umiem tak po prostu zakochiwać się w przypadkiem poznanym chłopcu, to są wszystko cienie, a Tomka już poznałam, może to za dużo powiedziane, ale jednak trochę go poznałam od wewnątrz i trochę się z nim oswoiłam. On nie jest już dla mnie obcym człowiekiem i dopóki nie oswoję się z kimś nowym to będę o nim myśleć i zastanawiać się co robi, gdzie jest i czy on tez czasem o mnie myśli. Trudno jest żyć w takiej zupełnej pustce. Myślenie tylko o sobie wcale nie jest takie zabawne jakby się wydawało.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment