Saturday, December 19, 2009
91.04.06
Ten dzień poświęcam na naukę, nie wiem co z tego wyjdzie bo mam straszne zaległości ale zawsze to coś. Zrezygnowałam nawet z przyjęcia u Marty, ona dziś wyprawia swoje urodziny a w sumie to przecież ja kończę dziś 17 lat, i to nawet byłoby głupio ze względu na nią, bo ona ma urodziny dopiero w poniedziałek. Jestem zupełnie sama w domu, bo tata pojechał do Plusek a mama do Wrocławia. Nawet nie jestem przygnębiona, chociaż mam dziś urodziny i nie ma przy mnie nikogo. Mam nadzieję, że się w końcu czegoś nauczę. Nie wiem jak poprawię historię a chemię i fizę napiszę, bo są sprawdziany, ale może jakoś to będzie, znów nabieram optymizmu. Tomek pojechał do Ostródy na jakiś koncert Punkowy, ale mówił mi, że to dość niebezpieczne, mam nadzieję, że znów nie zacznie brać. Nie chciałabym, żeby się zmarnował, ale przecież nie jestem jego aniołem stróżem on ma swój rozum. Może jutro przyjedzie a jak nie to też jakoś to przełknę.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment