Saturday, December 19, 2009
91.04.10
Tomek mnie zaskoczył, przyszedł do mnie do szkoły. Ale akurat szłam na lekcje i długo nie rozmawialiśmy W sumie to było trochę bez sensu. Zwłaszcza, że rozmawialiśmy w sumie o niczym, ja o Krzysiu, na którego temat zeszła fizyka on o jakiejś dziewczynie czy jej przypadkiem nie znam, bo to jakaś jedna z nowo poznanych dziewczyn. On pod tym względem jest okropny przychodzi tutaj i nawet mi mówi, że miał zamiar czekać na mnie całą godzinę na następna przerwę a potem wszystko psuje jednym zdaniem. Może on to robi specjalnie, żeby wzbudzić we mnie zazdrość albo chce podkreślić, że jesteśmy tylko przyjaciółmi, co nie wyklucza posiadania innych znajomych, albo po prostu nie zwraca uwagi na to, co mówi, bo wydaje mu się to całkiem normalne, że poznaje mnóstwo ludzi i może swobodnie o tym mówić. W końcu tak samo pytał o mojego Francuza, czy mam jego zdjęcie. Rozmawialiśmy może dwie minuty a dalej nie wiem, co i jak z tym WDK-iem. Pozostała tylko pewna przyjemność, że ktoś przyszedł mnie w tym parszywym liceum odwiedzić.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment