Saturday, December 19, 2009

91.04.18

Spodobało mi się to pisanie w szkole. Moja klas jest nawet wesoła, ale cóż z tego kiedy nie mam z nią kontaktu. Artur wyjechał na dwa dni i znów nie będzie nic ciekawego. Szkoda, że Tomek już dziś tu nie przyjdzie. Może by do niego zadzwonić? W końcu on już dwa razy był w szkole, chętnie wybrałabym się z nim na konkurs piosenki studenckiej, ale wątpię czy coś z tego wyjdzie. Jednak zadzwonię to już nie będzie narzucanie się, przecież nie przychodziłby do mnie do szkoły, żeby tylko mnie zobaczyć. Chciałabym żeby Tomek trochę był w moim życiu, żeby nie potraktował mnie jako następnej w kolejności, może to nieprawda co mówiła o nim Megi. Wreszcie ta długa przerwa chwila luzu w tej budzie. Można nawet znaleźć samotne miejsca, w sumie to mogłabym się zaprzyjaźnić z Piotrkiem ale po pierwsze nie umiem a po drugie on nie jest w moim typie. Nie, mogę myśleć tylko o Tomku, jakbym chciała, żeby on tu przychodził codziennie albo przynajmniej w wolne dni do mnie do domu. Albo żeby zabierał mnie na coś fajnego a na razie tylko wpatruję się czy przypadkiem gdzieś się nie pojawi, ale nie to jest możliwe chyba tylko w środy. On ma takie ładne niebieskie oczy chyba to pierwsze, na co zwróciłam uwagę. Nawet nie wiem, jaki ma nos czy usta, widocznie są ok. skoro ich nie zauważyłam, ale wszystko, co pamiętam to te jego oczy. Ja podobno też mam głębokie oczy, nie wiem czy to prawda, ale jeśli tak to może nie jest ze mną najgorzej. To śmieszne, co tu wypisuję, ale podobno mam być bardziej ludzka to staram się jak mogę. Schodzę trochę na ziemię ta drugą sferę zostawiam na wiersze, nie wiem czy chciałabym pokazać nawet Tomkowi to co tu wypisuję, za dużo chyba jest o nim. Byłoby mi głupio gdyby się dowiedział, że poświęcam mu tak dużo uwagi. Może by się tez rozczarował, bo w sumie nie tworzę nic wielkiego. No cóż może nie jestem wybitną osobowością, ale trudno, przynajmniej mam satysfakcję, że i w tym pamiętniku nie ma całej mnie, przecież nie sposób zanotować wszystkich swoich myśli, tu jest tylko cząstka mojego ja, chociaż nie wiem czy ta, która chciałabym się podzielić ze światem. Takie jakieś głupie problemy siedemnastolatki, ale cóż to moje życie, moje problemy i jeśli się komuś nie podobam to nic nie szkodzi, bo mi i tak na tym nie zależy.
Rozmawiałam z Tomkiem, ale jak zwykle było jakoś bez sensu zwłaszcza, że ktoś się włączył i od razu jakoś tak źle było nam rozmawiać, ciekawe czy to nie przypadkiem mój tatuś z dolnego telefonu. Nic właściwie sobie nie powiedzieliśmy w sobotę jest ten konkurs piosenki studenckiej chciałabym się na to wybrać, Tomek też o tym słyszał, ale pewnie nie będzie mógł przyjść. Najwyżej pójdę sama, jedyne co zdążyłam mu przekazać to to, że chodzę do klasy IIb bo nie mógł mnie znaleźć w szkole no i jeszcze, że spływ zaczyna się 17 lipca. W ogóle coś ostatnio nie mogę się z nim dogadać jednak tak wszystko na raz to nie da rady, mogę z nim rozmawiać tylko jak mam chwilkę czasu a takie momenty są bez sensu. Dają jedynie to, że przypominamy sobie o swoim istnieniu. Czemu on musi być taki zajęty, nawet kiedy zadzwoniłam o ósmej wieczór to go nie było w domu bo był na jakiejś próbie. Dopiero o dziesiątej oddzwonił. A może ja się za bardzo przejmuję, może dać sobie spokój, przecież go prawie nie ma.

No comments: