Saturday, December 19, 2009
91.07.03
Wydaje mi się, że coraz gorzej jeżdżę. Już nie mogę wytrzymać z tym facetem. Nienawidzę go jego gadanie wywołuje we mnie stan kompletnej rezygnacji, już w ogóle nie wiem, co się dzieje na drodze i co mam robić. Jak tylko wychodzi to jeździ mi się lepiej. Nie znoszę tego faceta. Już w ogóle nie jestem pewna czy zrobię to prawo jazdy. Naprawdę mam już dość jazd z tym orangutanem i to jeszcze w taki upał. Dobrze, że potem, chociaż poszłam nad jezioro, dopiero jak poleżałam godzinkę na materacu i odpłynęłam daleko od ludzi i cywilizacji, poczułam odrobinę zadowolenia. No i czy ja sama ze sobą nie czuje się najlepiej?
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment