Wednesday, December 23, 2009

91.08.19

Z powrotem pojechałam do domu na jeden dzień, nie wiem, czemu ale ostatnio mam jakieś dziwne zachcianki. Mam niesamowitą chęć pojechać sobie do Warszawy i kupić parasol ze szpicem, tam były takie śliczne parasole. Szkoda, że nie mogę sobie tak pojechać, ale może już za rok nie będzie takich problemów, w końcu skończę osiemnastkę. Nie wiem czy to cos zmienia, ale tak się mówi, że wtedy jest się już dorosłym. Na razie mam nadzieję, że jutro zmobilizuję się żeby pójść do kina, bo jest beznadziejna pogoda, że nic innego nie przychodzi mi do głowy. Dziś dzwoniłam do 3 osób, ale nikogo nie zastałam, także już trochę odeszła mi ochota na rozmowy telefoniczne. Dzwoniłam też do Marcina i jego brat powiedział mi, że jest na jakimś biwaku, także zero kontaktu z otoczeniem.

No comments: