Thursday, April 8, 2010
91.10.20
Znów mi się jakoś tak nijak zrobiło, w tej chwili nawet nie mogę czekać na żaden list, bo już dostałam a swojego jeszcze nie wysłałam, bo jest na razie w tłumaczeniu. Poza tym załamuje mnie najbliższa przyszłość, znów tylko to liceum i nic poza tym. Znów to bezsensowne życie. Życie bez przyjemności, bez uczucia, takie małe życie licealisty.Jak ja wytrzymam do wakacji, bo wtedy mamy jechać do Francji, ale to jeszcze tyle czasu aż 6 miesięcy, ja chyba oszaleję do tej pory. Jak ja nienawidzę tej szkoły ale cóż poradzić muszę przerwać bo będę nikim. Chyba mam jednak jakąś ambicję., chociaż czy to taka znów ambicja, że chcę mieć dyplom wyższych studiów i później zarabiać na własne przyjemności? Mam to chyba we krwi wstydziłabym się pójść np do gastronomika, zresztą nie byłabym szczęśliwa pracując całe życie np jako jakaś robotnica, niby mogłabym wyjść za mąż ale wtedy raczej trudno znaleźć kogoś na poziomie. Ja dążę do czegoś co jest u mnie zakodowane jako rzecz naturalna, tą rzeczą na razie jest skończenie studiów,, ale żeby je skończyć trzeba najpierw przejść liceum które jest najtragiczniejszą instytucją pod słońcem, ale to już tylko półtora roku a później to już tylko bloki do przygotowania się do matury.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment