Thursday, April 8, 2010

91.10.25

Dostałam piątkę z polskiego za wypracowanie które pisałam przez pół godziny, nie powiem stanowi to pewną satysfakcję. To znaczy, że chyba nie jestem taka głupia. Teraz mam trochę luzu, ale i tak czegoś mi brak, wiadomo uczucia. Bo bez miłości nie zdarza się absolutnie nic, jak to zgrabnie określił Sojka, ale cóż mogę poradzić. Mogę najwyżej malować romantyczne obrazki lub żalić się na swój młodzieńczy los. Mama właśnie dostała list na post restante, facet nawet wiersz dla niej napisał. Mama ma teraz przeżycia na poziomie nastolatki a ja nie mam takich przeżyć praktycznie w ogóle. To przykre, no może został mi jeszcze Ronan ale z nim w sumie też nic się nie zaczęło, na dodatek facet jeszcze nie przetłumaczył listu. On jest po prostu wstrętny ale obraziłam się na niego. Zauważył to i nawet mnie przepraszał i tłumaczył się, że ma teraz jakieś książki do tłumaczenia i przez to też wielki bałagan. Uważam że to go wcale nie tłumaczy on jest po prostu roztrzepany i wszystko ma w nosie. Mniej więcej tak jak ja ale ja z czystej przyzwoitości zrobiłabym już taki drobiazg dla drugiego człowieka. On jest beznadziejny, chyba muszę napisać nowy list.

No comments: