Monday, April 19, 2010
91.11.26
Jednak zrezygnowałam zwolniłam tempo i poszłam do lekarza zamiast do szkoły, zwłaszcza że wczoraj w ogóle nie mogłam zasnąć i rano byłam do niczego. Może trochę przesadzam w sumie takie przeziębienie spokojnie mogłam przechodzić ale nie chcę. Po co, żeby znów dostać jakieś pały, to ma być powód? O nie już nie raz się przekonałam, że czasem lepiej jest przeczekać niż stawiać wszystkiemu czoła, to nie ma sensu. Napisałam już list do Ronana, pierwszy raz cały po francusku, jeśli w piątek pójdę do szkoły to dam facetowi żeby tylko sprawdził. To mam nadzieję zrobi na lekcji a nie weźmie jak ostatnio na przetrzymanie. Wtedy może Ronan odpisze jeszcze przed świętami. On jest taki słodki, jak w poprzednim liście wspomniałam coś o tym, że pisanie listów jest sposobem żeby o sobie nie zapomnieć to Ronan mi teraz odpisał, że będzie do mnie pisał bardzo często i że cały czas mocno o mnie myśli. Czyli wyłapuje wszystko i się stara to miłe. Czuję, że będzie naprawdę sympatycznie tam u nich, żeby tylko przetrwać jakoś do tego czasu.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment