Monday, April 19, 2010

91.11.28

A jednak trudno jest nie myśleć o wyjeździe do Francji. Podobno wszystkie wieczory mamy mieć zajęte, mamy chodzić do dyskotek i barów i podobno tam jest o wiele fajniej jak tutaj, już tak się nie mogę doczekać. Ciekawe czy Ronan będzie ze mną tańczył ale w sumie to i tak najlepiej wychodzi mi taniec solo. To będą dwa tygodnie czystej zabawy, żadnych problemów, żadnej nudy i szarości tylko jak to się nazywa korzystanie z uroków młodości. Jeszcze 4 miesiące. Jak ja wytrzymam do tego czasu ta nauka ciąży jak kula u nogi, coś okropnego dobrze, że w międzyczasie są święta i ten wyjad w góry. Po tym wyjeździe też sobie dużo obiecuję i mam nadzieję, że Michałowi nie wpadnie do głowy żeby też pojechać w góry, no ale wybrałam najdroższe schronisko to raczej i tak wątpię, żeby się akurat na nie zdecydował, on by mi zdecydowanie zepsuł dobre samopoczucie. Chce być zupełnie niezależna i nawiązać nowe znajomości a wtedy tacy starzy znajomi tylko przeszkadzają. Może tam znajdę swojego przyjaciela? Jednego już niby mam chociaż Ronan to rzecz względna. Niby mnie lubi ale może sobie coś po mnie obiecuje a jak mu się nie uda to mu się w końcu znudzę? Ale przecież przyjaciel to przyjaciel. On może mieć i dziewczynę i w przyszłości żonę, ja tak samo, mogę kogoś poznać ale z Ronanem dalej mogę korespondować i od czasu do czasu go odwiedzić. W końcu nie jestem taka brzydka żeby nie mógł się ze mną pokazać. A od czasu do czasu może mi poświęcić trochę czasu, bo tych Francuzek zwłaszcza tych ładniejszych wcale nie ma tak dużo. Z tych co tu były, to chyba tylko jedna była w miarę a reszta to w sumie nic ciekawego. Czasem trudno mi go wyczuć, niby namawiał do grzechu tę swoją Nicole to znów sama nie wiem co robił z Carol z którą w końcu spał w jednym łóżku. Rozmawiając ze mną twierdził, że nie jest zbytnio zakochany w Nicole a Carol to dobra przyjaciółka. Także to dziwny chłopak i trudno go wyczuć czego on tak naprawdę chce i co mu się podoba. Na pewno musiałam mu się spodobać bo podobno nawet o tym mówił ale znów sądząc z obserwacji to on gustuje w małych blondynkach a nie w wysokich szatynkach. Ale może to czysty przypadek może on po prostu bierze co podleci po prostu gorący Francuzik lubi się często kochać ale trochę platonizmu i uczucia przyjaźni mu też nie zaszkodzi. Ja mu się na pewno nie oddam. Po pierwsze jestem za młoda, po drugie nie jestem w nim zakochana a po trzecie jeszcze względy moralne. Ale zresztą Ronan wcale do mnie w ten sposób nie podchodzi. To jest po prostu serdeczny przyjaciel, mam nadzieję, że w tych listach wyciągnę od niego trochę jego poglądów na świat i życie. Może on wszczepi we mnie trochę tej beztroski i optymizmu

No comments: