Za chwilkę idę na koncert, mam nadzieję, że się trochę rozerwę. Życie towarzyskie w normie, zwłaszcza na lekcjach.Ostatnio nie ma Moniki i na matmie siedzę z Maćkiem a na chemii z Pawłem, oprócz tego jeszcze rozmawiam z Piotrkiem. To taka trójka wyróżnionych bo głownie z nimi rozmawiam.
Już wróciłam, koncert był w sumie fajny, taka radosna rozśpiewana gromada młodych ludzi, poszłam z Aśkami nawet pod samą scenę, ale później doszło tam tyle ludzi, że gdzieś je zgubiłam. No i trudno, w umie nie było źle chociaż znów bawiłam się sama ale już zdążyłam się do tego przyzwyczaić. Ostatni raz na podobnym koncercie byłam jakieś 4 lata temu, tez byłam sama, no byłam też w pierwszej czy trzeciej klasie ale to był jakiś dziwny koncert na rzecz jakiegoś urządzenia do szpitala i załatwiony przez szkołę to się w sumie nie liczy.
Saturday, July 10, 2010
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment