Saturday, July 10, 2010

91.12.07

Znów się przeziębiłam, no przecież to jest coś przykrego. Gardło mam jak podeszwę, jakieś takie cierpkie przy przełykaniu śliny, w ogóle kicham i czuję się beznadziejnie. To miło, że wczoraj spotkałam Tomka może on jeszcze nie jest stracony. Naprawdę mogłabym się z nim od czasu do czasu spotykać. W sumie bycie wolną dziewczyną ma wiele plusów. Bez skrupułów mogę z taką sama sympatią podchodzić do wielu chłopców. teraz mam w sumie takich czterech wybrańców. Jeszcze myślę o Przemku z pielgrzymki, chętnie nawiązałabym z nim kontakt, w szkole Piotrek nie jest najgorszy od czasu do czasu można z nim pogadać, no i najważniejsi to Ronan i ten Tomek, który znów przypomniał sobie o9 moim istnieniu. Jeśli się do czwartku jakoś nie skontaktujemy to chyba spróbuję się do niego dodzwonić, naprawdę mam ochotę z nim pogadać.

No comments: