Sunday, July 11, 2010

91.12.13

Obejrzałam sobie po raz n-ty " Nieśmiertelnego" a teraz dopełniam to muzyką "Queen". czasem mam właśnie taki nastrój, czyste szaleństwo.Ciekawe czy Tomek wpadnie w sobotę, całkiem możliwe, chociaż on ostatnio wydaje się być strasznie zajęty. Mój Ronan tez na razie nie pisze. W ogóle coś zaczynam znów cierpieć na brak powodzenia, jest mi to jednak trochę potrzebne do dobrego samopoczucia, no pewnie taki brak zainteresowania jest lepszy niż jakby miał do mnie dzwonić np Sebastian, tak stanowczo wolę jak już nikogo nie ma. W końcu od czasu do czasu ktoś się tu zjawia np Tomek albo Ronan odpisze sympatyczny list. Także nie jest najgorzej. Co tu zrobić, żeby jednak częściej zaglądali do mojego życia? Przecież ja ich autentycznie lubię i oni mnie chyba też troszeczkę lubią, przynajmniej od czasu do czasu sprawiają takie wrażenie. Jak ja wytrzymam jeszcze ten tydzień? Czuję się jakoś beznadziejnie, najchętniej zrobiłabym coś zakazanego, mam nastrój na namiętne pocałunki. Oh już mam dość tego mimozowatego życia.Dlaczego nie miałabym zapomnieć o wszystkich zasadach? Ale czy ja chociaż mam okazję żeby to zrobić, nawet nie mam z kim grzeszyć.. No niby jest Tomek ale to jak zwykle nic pewnego no i zresztą miałam do niego podejść inaczej. Mam taką ochotę na odrobinę bliskości z drugim człowiekiem, po prostu stęskniłam się za przytuleniami i pocałunkami. Jednak mi tego brakuje ale co robić pozostaje mi tylko czekanie.

No comments: