Sunday, February 6, 2011
92.01.29
Dziś była wycieczka, połaziliśmy trochę po mieście kupiłam sobie nowe dżinsy i to by było na tyle. Z Ralphem od czasu do czasu porozmawiam ale i tak żałuję że to on jest moim Niemcem. Wiem z opowiadań, że niektórzy mają wspaniałe wille a mój jakąś nędzna wiejską chatynkę, nic ciekawego, on cały jest nieciekawy, ale mam nadzieję, że przez te ostatnie dni chociaż gdzieś połazimy wieczorami. dziś mam dzień odpoczynku, Ralph nigdzie mnie nie zabiera no i trudno jakoś to przeżyję, chociaż trochę żałuję, że nie mam bardziej rozrywkowego chłopaka, no i wszędzie łazi z tą swoją dziewczyną, chociaż to mi nawet tak bardzo nie przeszkadza, bo jest dużo Niemców którzy naprawdę mi się podobają ale niestety pewnie ich nie poznam. Najbardziej zazdroszczę Adzie, ona ma super chłopca i jak mówiła to może u niego robić co chce, może nawet spać do godziny 10, bo nie miał lekcji a mój mnie zrywa o 6 30! Toż to straszne, no i jakoś tak zawsze bardzo szybko musimy wracać do domu. On jest niedobry ale to pewnie dlatego że ja w Polsce też z nim długo nigdzie nie siedziałam, wtedy w ogóle pierwszy raz wychodziłam gdzieś wieczorami, no i teraz to się mści, on tez jest raczej oszczędny z tymi wieczornymi zabawami. Ale z Ronanem będzie zupełnie inaczej.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment