Sunday, February 6, 2011

92.02.11

Moja sytuacja na dziś to: najbliższy kolega klasowy- Piotrek, choć z tym też rożnie bywa. Do wczoraj miałam tez dochodzącego przyjaciela Tomka ale możliwe, że się obraził i już więcej się nie odezwie. Oprócz tego został mój sympatyczny korespondent z Francji na którego list aktualnie czekam, no i Gniewek na którego liczyłam, że jeszcze się spotkamy, ale jakoś nie pisze, możliwe, że zgubił adres, szkoda był naprawdę fajny. Mam jeszcze brata który czeka na statek i pewnie do marca wypłynie. Ciekawe jakie losy czekają mnie tym razem, czy dalej będę sama czy jednak z kimś się zwiążę a w końcu zakocham? Och do tego jeszcze chyba dużo czasu mi zostało. najważniejsze, że niedługo jadę do Francji. Bez tego byłoby naprawdę drętwo no ale tak to może nawet tą beznadziejną szkółkę jakoś przeżyję. Na razie zamiast się uczyć znów wspominam mojego przesympatycznego Gniewka, wszystko przez to, że namalowałam jego portret, ni stąd ni zowąd wyszedł właśnie on. Naprawdę jest całkiem podobny i teraz kiedy tylko spojrzę na ten portret to wszystko mi się przypomina. te wszystkie numery na śniegu które razem wyprawialiśmy. Jednak coś takiego bardzo zbliża.

No comments: