Sunday, February 6, 2011

92.02.12

W piątek są Walentynki ale wątpię czy ktokolwiek wyśle mi karteczkę. Ostatnio w szkole trzymam się na uboczu nawet z Piotrkiem prawie nie rozmawiam, jakoś tak nie ma kiedy ani o czym. Nie jestem też wcale taka pewna jego intencji, on jest pod tym względem strasznie dziki. No i Tomek to już na amen stracony, chyba żebym do niego jeszcze kiedyś zadzwoniła, może napiszę do niego karteczkę z Francji. Codziennie czekam na list od Ronana no i od Gniewka tu nic, to ca najmniej przykre. najgorsze z tym Gniewkiem tak chciałam się z nim zaprzyjaźnić oprócz tego 29 lutego mamy jechać do Warszawy i będę mieć dwie godziny wolne po spektaklu to mogłabym się z nim spotkać.Jeszcze te dwa miesiące wytrzymać później na moment życie stanie się bajką.

No comments: