Friday, February 11, 2011

92.04.18

I skończyło się już, dziś już tylko pożegnanie i wyjazd. A wczoraj było super. Nie było bardzo dużo ludzi ale najważniejsi tak i rzeczywiście byłam jedyną dziewczyna z Polek no i bawiłam się świetnie. Wystarczą trzy piwa i wszystko wygląda trochę inaczej. Tańczyłam jak szalona wycałowałam się za wszystkie czasy, ale Ronan to mnie pilnował. Jak tylko zaczynałam tańczyć z Michałem, albo tez raz się z nim też całowałam to on zaraz mnie od niego odrywał i koniec. Musiałam być tylko z nim. No a po imprezie chyba około trzeciej nad ranem poszliśmy razem spać. Pierwszy raz spałam w samochodzie i to w dwie osoby na tylnym siedzeniu, oczywiście każdy w swoim śpiworze. Ale nie powiem przyjemnie mi się spało w jego objęciach po porcji pocałunków na dobranoc. Ronan chyba z 10 razy mówił, ze mnie kocha ale i tak mu nie wierzę, czy on musi mieć ta swoja Beatrice? No ale czego ja wymagam, żeby miał biedactwo ukochana zagranicą z którą może zachować kontakt najwyżej listowny, uschnąłby chyba. No ale muszę mu to oddać, że zajmował się mną cudownie. Ani razu już przy mnie nie spotkał się z Beatrice i na wszystkie imprezy chodził tylko ze mną i sprawiał wrażenie bardzo szczęśliwego z tego powodu. Także nie mogę narzekać trafiłam najlepiej jak mogłam i wyszalałam się chyba najbardziej z wszystkich dziewczyn.

No comments: