Friday, February 11, 2011

92.04.21

To straszne, że jestem już w domu. Jutro już do szkoły nie wiem jak to przeżyje, a Ronan z perspektywy czasu wydaje się jeszcze fajniejszy. On jest taki subtelny i w ogóle kochany. Już napisałam do niego list, on tak bardzo chciał, żebym do niego jeszcze przyjechała a ja tez bym bardzo chciała ale chyba w te wakacje to się nie uda. Chociaż może w następne już po skończeniu szkoły? Mogłabym wsiąść w samochód i pojechać sobie do niego, przecież to mogłoby być cudowne. Och ten mój Ronan. Wspaniała była ta noc w samochodzie to nie była jeszcze namiętność ale takie uczucie przyjemności. Było mi z nim po prostu bardzo dobrze, lubię się do niego przytulać, lubię jego pocałunki i to, że ładnie pachnie. jestem ciekawa czy on jest we mnie naprawdę zakochany, w każdym razie na pewno trochę mu się spodobałam. jednak Francuzi to bardzo fajny naród, naprawdę ich lubię. No i zostawiłam we Francji dwóch niedoszłych kochanków i co teraz? Michał tez tam został a on tez przypadł mi do serca. Głównie po tej nocy w Słubicach.On też był delikatny, na tej imprezie tez miałam ochotę się z nim całować ale Ronan mnie pilnował. szkoda, że Michał tam został i na dodatek trochę podobała mu się jedna Francuzka no ale przecież mnie też się podobał Francuz więc jest remis. Ale on mnie lubi - to wiem. Przydałby się na imprezy, znów zaczną się niedługo osiemnastki i z kim ja się teraz będę całować? Piotrek odpada, od niego to już z daleka, Marek to nie wiem czy w ogóle się całuje ale i tak nim się pewnie zajmie Wioleta także już nic mi nie zostaje poza czystym alkoholem bez dodatków erotycznych. Już w sobotę będzie kolejna impreza u Oli, znów się upiję bo cóż mi innego pozostaje. Przydałby się Michał albo Ronan jednak chyba nie jest ze mną tak źle wcale nie jest tak trudno trochę się zakochać, chociaż to może za dużo powiedziane ale zdarzają się chłopcy, którzy potrafią wzbudzić we mnie uczucia choćby tylko bezkrytycznej sympatii. Może jak Michał za miesiąc wróci to wybierzemy się gdzieś razem? Chciałabym on jest bardzo fajny niby wcale nie jest taki ładny, ja nie wiem naprawdę jak to działa.
No nie mogę jeszcze dojść do siebie wciąż mam w głowie to je t'aime i je t'aime Ronana. On to tak ładnie miękko powtarzał. Chociaż wiem, że to tylko słowa ale i tak jakoś mi miło na wspomnienie i jakoś tak trudno o tym zapomnieć. Żeby chociaż Michał już wrócił z tej Francji. chociaż to nic pewnego czy jeszcze kiedykolwiek będziemy ze sobą tak blisko jak wtedy z Słubicach. bardzo go lubię, pomimo wszystko. Pożegnał się ze mną też bardzo ładnie, przytulił się i powiedział,że to straszne, że on zostaje a ja wyjeżdżam. No a ja głupia powiedziałam mu, że za to zostaje kupa Francuzek bo byłam trochę zazdrosna o tę jedną, która mu się podobała. On jej zresztą też i muszę przyznać, że gust to on ma bo ona była całkiem niezła, obiektywnie patrząc jedna z najładniejszych. W sumie ten rok miałam całkiem urozmaicony raz ten wyjazd w góry, dwa Niemcy, trzy Francja ale ona bije wszystko, jeszcze nigdy się tak nie wycałowałam nie wytańczyłam i nie poprzytulałam. szczególnie te dwa razy raz z Michałem dwa z Ronanem, są nie do zapomnienia. To straszne już dziesiąta wieczór a ja ciągle wspominam, cały dzień dosłownie nic nie robiłam, ja już nie wiem jak zdam do czwartej klasy. Nie wiem zupełnie nie wiem co z sobą robić. jestem ciekawa co też wyjdzie z Michałem jak już wróci z Francji. Chciałabym jakoś się z nim bardziej zaprzyjaźnić ale on jest niebezpieczny. Absolutnie nie można ufać jego słowom, on jest jeszcze okropnie dziecinny i niestały. Raczej odpada coś głębokiego w jego przypadku, ale na imprezy moglibyśmy razem chodzić. On coś przebąkiwał o żaglach, chciałabym popłynąć razem z nim. ale nie wiem w jakim stopniu mu na mnie zależy. Kochać to on mnie nie kocha, lubić to lubi oprócz tego chyba mu się też trochę podobam ale tak sobie myślę, że on chciałby mnie po prostu zdobyć bo na platoniczne miłości to on chyba nie ma takiego charakteru. Chociaż przesadzam, przecież on tez jest jeszcze tylko dzieckiem i wątpię czy kiedykolwiek kochał się już z jakąś dziewczyną, no ale całowaniu jest dobry to mu muszę przyznać. Ale to wszystko było takie niewyraźne po tej nocy w Słubicach już prawie nie utrzymywaliśmy kontaktu, czasem tylko miał jakieś miłe gesty czasem nawet niemiłe no ale na tej imprezie u Sophi też mnie raczej nie unikał raz nawet nagle przypięliśmy się do siebie ale nas Ronan rozdzielił. No i ładnie się ze mną pożegnał ale wcześniej jak byliśmy w barze to grał w bilarda z tą swoją Francuzką a nie ze mną i było mi trochę smutno no ale trudno. Tyle wiem, że się lubimy chociaż rzadko mamy ze sobą jakikolwiek kontakt i tak w sumie mało się znamy. Ale polubiłam go już dawno temu na pielgrzymce chociaż wtedy był bliżej Justyny ale się zaklina że jej bardzo nie lubi, nie wiem do końca jak to z nimi jest, to chyba sprawa przyjaźni ich rodziców.

No comments: