Sunday, February 13, 2011
92.04.30
Wyobrażam już sobie swoje wakacje. Tak chciałabym popłynąć na ten rej o którym wspomniała Michał, ale to się pewnie nie uda. Już dwa razy byłam na rejsie ale to było tylko takie rodzinne żeglowanie a teraz byłabym ja i Michał i może ktoś tam jeszcze, nie to niemożliwe żeby coś takiego wyszło. Już mógłby ten Michał przyjechać to porozmawialibyśmy na ten temat. Nie wiem tez jak będzie z tym corocznym spływem a może lepiej by było namówić rodziców na tą Francję. U Ronana też byłoby wspaniale. To Bretońskie morze a właściwe ocean, skały a wieczorami pełno zabaw. Och byłoby cudownie. Może nawet lepsze od Plusek, tam też byłoby fajnie ale z kimś, w sumie siedzenie tam samej dłużej niż tydzień też jest trochę bezsensowne. Chociaż taki tydzień to by się przydał w końcu trzeba trochę korzystać z własnego domku letniskowego. Najlepiej byłoby najpierw zaliczyć Pluski, potem obóz żeglarski, potem rej z Michałem a w sierpniu albo Francję albo spływ. To by było optimum. Ale te plany są jeszcze niepewne, wszystko zależy od chęci rodziców no i Michała. Fajnie byłoby pojechać do tej Francji samochodem powiedzmy w trójkę lub czwórkę wtedy nawet nie wyszłoby tak drogo. Dużo zależy od Michała jakbym się dowiedziała czy rzeczywiście popłynęlibyśmy razem albo pojechali do Francji to wtedy mogłabym zabrać się za przekonywanie rodziców a tak to jeszcze nie mogę nic zrobić. Tak muszę poważnie porozmawiać z Michałem co chce robić w te wakacje i czy nie chciałby tego robić razem ze mną. Ciekawe jak to wszystko wyjdzie mam nadzieję, że Michał mnie naprawdę lubi bo jeśli nie to zupełnie nie wiem co wtedy zrobię z tymi wakacjami i sobą. Pewnie pojadę sama na ten spływ i obóz żeglarski i to będzie koniec atrakcji, jak dla mnie to stanowczo zbyt mało. Muszę coś wykombinować, żeby te wakacje były wyjątkowe. Już sama nie wiem co robić, trochę przemyślałam sprawę z Michałem. Właściwie to chyba niepotrzebnie aż tak się angażuję, to w końcu jemu powinno zależeć a nie mnie. A w sumie to wcale nie jestem pewna czy on chciałby ze mną spędzać wakacje, czy nie. Jednak chyba nic takiego mu nie powiem, że tęskniłam i nie będę mu tez nic proponować, najwyżej spytam czy sprawa żagli jest jeszcze aktualna, bo to sam proponował. To nie ma sensu, już mu przecież pokazałam kilka razy, że go lubię i że jego obecność jest dla mnie miła. Nie, na pewno nie będę się o niego starać. To nie jest w moim stylu. Zresztą aż tak mi na nim nie zależy. Najwyżej sama pojadę na ten spływ, może tam znajdę kogoś fajnego do kajaku. Pojadę tez na ten obóz żeglarski, może tam poznam jakiś nowych fajnych ludzi. Ale tak bardzo chciałabym tez wybrać się do tej Francji tylko skąd wziąć samochód? Nie stanowczo Michał nie jest mi tak niezbędnie potrzebny. Wszystko zależy od tego czy będzie mu zależało czy nie. Także jak już wróci z tej Francji to po prostu będę miła i ładna ale nic poza tym.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment