Sunday, February 13, 2011

92.05.03

Ostatnio sen staje się moim drugim niezależnym życiem. Uwielbiam śnić a ostatnio mam sny i w miarę je pamiętam. Czasem nawet mam kilka snów jednej nocy. Z dzisiejszej pamiętam sen o podroży do Ralpha, tego Niemca, którego właściwie niezbyt lubiłam i nawet nie napisałam do niego listu po powrocie do Polski. Chyba sumienie mnie trochę gryzie, bo śniło mi się, że dostałam list od niego aż na 8 stron i to po polsku, on nauczył się polskiego i napisał mi ten list bo już miał dość czekania na mój. Dlatego pojechałam do niego. A później śnił mi się Michał. Sprzeczał się w autokarze z jakąś dziewczyną, która siedziała koło mnie, że on musi usiąść na tym miejscu bo musi się do mnie przytulać. Widać co mi chodzi po głowie. No cóż to są właśnie moje sny to co bardzo lubię. Wczoraj miałam w nich nawet wątki erotyczne, to chyba miał być horror ale potwór nagle się zmienił i zakochał we mnie i później nawet chyba się z nim kochałam tego już dokładnie nie pamiętam ale chyba w ostatniej chwili zrezygnowałam. Później jeszcze śnił mi się Ronan ale też już dokładnie nie pamiętam. Wiem tylko, że coraz mniej chce mi się wstawać, najchętniej śniłabym 24 godziny na dobę.
Znów byłam w kościele, stanowczo oddalam się od boga, wręcz śmieszą mnie niektóre kazania i problemy księży typu,że demokracja to ateizacja. Ja właściwie to nawet nie przepadam za chłopcami, którzy są zagorzałymi katolikami, bo oni często są obłudni. A poza tym boję się, że dla kogoś takiego sex okaże się być czymś brudnym, niegodnym i należy go uprawiać szybko i w jednym celu - prokreacji. Ja wole chłopca dla którego erotyzm i sex będzie jedną z najważniejszych sfer życia, który będzie to uważał za coś pięknego, cudownego, przyjemnego i nie mającego wiele wspólnego z rodzeniem dzieci. To ma być sex opierający się na tysiącu rodzajach pieszczot i pocałunków, na wzajemnym odkrywaniu swoich ciał i zmysłów i bawieniu się tymi odkryciami a nie na samym akcie płciowym, to nie ma być najważniejsze. A wydaje mi się, że takie ograniczone poglądy na temat sexu mają chłopcy przesadnie religijni, bo kościół zabrania prawie przyjemności z sexu, ogranicza nas w tym względzie a ja uważam, że on ma być przede wszystkim przyjemnością rozkoszą i czymś nieopisanie wspaniałym, cudownym misterium oczywiście pod warunkiem,że jest połączony z miłością bo sam sex nie ma w sobie nic poetyckiego. Ale to wszystko zależy od podejścia i od ludzi których połączy to uczucie i ten sex.

No comments: