Monday, February 14, 2011

92.05.12

Ja chyba oszaleję, dlaczego nadal nie ma wiadomości od Ronana? Ani Ronan ani Gniewek to straszne, a już minęły 3 tygodnie od mojego przyjazdu. Smutno mi i już.
Jestem już trochę ciekawa jak będzie na imprezie u Piotrka w tę sobotę to on wyprawia urodziny i impreza ma być w jego domku letniskowym i prawie wszyscy zostajemy tam na całą noc. Może być fajnie. Właściwie to już nawet nie spotykam się z objawiami zbytniego zgorszenia wśród dziewczyn, wtedy u Sebastiana to Justyna robiła najwięcej szumu wokół mnie, może była zazdrosna? A teraz to już tylko czasem Monika i Wioleta patrzą na mnie ze zgorszeniem bo jak się napiję to lubię się wyładować w tańcu a tam według mnie wszystko jest dozwolone. A one są takie akuratne coś okropnego. Ale w sumie już nic nie mówią może się już wszyscy oswoili z moim drugim imprezowym wcieleniem. Ale i tak głownie bawię się sama, we Francji było lepiej. Och żeby tylko już zdać wtedy mogłabym chodzić na imprezy ile wlezie. Chociaż to u nas wcale nie takie łatwe, do barów głównie chodzą chłopcy to co ja mam się tam pałętać sama bez sensu. Gdybym miała takiego imprezowego chłopca to co innego. Ciekawe co taki Michał robi w piątkowe wieczory? Ale mam takie wrażenie, że raczej w domu nie siedzi. Jakby był moim chłopcem to pewnie w piątki nie siedziałabym w domu.

No comments: