Monday, February 14, 2011

92.05.13

Już jest! Wreszcie przyszedł list z Francji. Mam ochotę skakać od razu mam lepszy humor. Ronan pisze, że mnie kocha, niezależnie od Beatrice, że spędziliśmy ze sobą wspaniały wieczór, wtedy u Sophi, nawet przysłał mi jedno zdjęcie, ale jakoś tak głupio wyszłam. Pisze też, że wciąż wyobraża sobie, że jestem tam we Francji, szczególnie kiedy widzi Polaków i że strasznie chciałby, żebym i ja tam była. No i jeszcze tam takie zwykłe rzeczy, że jestem tam zawsze mile widziana. Tak sobie patrzę na ten list i na to zdjęcie i już sama nie wiem czy cokolwiek czuję do niego. On jest miły z tą swoją wylewnością, w końcu to nie zdarza się codziennie, żeby ktoś wyznawał mi miłość ale Ronan to Francuz a oni zupełnie inaczej podchodzą do tych spraw. nasi chłopcy pod tym względem są ostrożniejsi i bardziej skryci. Ale jak mogę takiego Ronan traktować serio, jeśli on mi pisze, że kocha mnie niezależnie od Beatrice i wcale nie czuje sie skrępowany z tego powodu, że może mieć jedną dziewczynę we Francji a drugą w Polsce. No może on nie ale ja owszem. Zresztą ja wcale nie jestem w nim zakochana. Owszem podobało mi się podczas tych wieczorów, doceniam to jaki był dla mnie we Francji, i uważam, że jest wartościowy jako człowiek. On jest po prostu szalenie sympatyczny i nie da się go nie lubić. Ale tak właściwie wcale mi serce nie bije mocniej na wspomnienie o nim ani kiedy byłam przy nim to nic szczególnego nie czułam, owszem było mi trochę przykro, że ma dziewczynę ale to dlatego, że nie lubię być tą trzecią. No i tak mi teraz dziwnie z tym Ronanem On pisze, że mnie kocha nawet na tym zdjęciu jest dedykacja: "Jiai passe avec toi, Anna, une soiree superbe inoubliable, Je t'aime beaucoup".
A ja mu wcale nie wierzę, może on to robi dla mnie, bo wie, że jestem samotna, na dodatek kiedyś mu opowiedziałam, że jeszcze w ogóle nie znam miłości, że nie mam chłopca i że jestem romantyczką. Ale to i tak miło z jego strony, że chce żebym poczuła się lepiej mając takiego adoratora. Ju z teraz zupełnie nie wiem co mu odpowiedzieć. Nie chciałabym go zranić ale mam ochotę napisać mu, żebyśmy zostali przyjaciółmi, bo ja bardzo go lubię, uważam, że jest szalenie sympatyczny i było mi z nim wspaniale ale ja nie potrafię myśleć poważnie o chłopcu, który ma dziewczynę i traktuje mnie na równi z nią. Tak mogę być jego przyjaciółką jeśli pojadę do niego możemy spędzić kilka takich wspaniałych wieczorów ale nic poza tym. Ale nie wiem czy mu to napiszę bo nie chcę żeby się obraził i pomyślał, że odrzucam jego uczucie. Oh ten mój śmieszny Francuzik, tak zabawnie wyglądamy razem na tym zdjęciu, tańczymy wtuleni w siebie, ja mam na sobie brudne adidasy i spodnie i widać tylko moją rozpuszczoną czuprynę, Ronan wyszedł jeszcze śmieszniej ode mnie, głowę zasłoniłam mu swoimi włosami a reszta jest jakaś taka drobna, w ogóle wyglądamy strasznie dziecinnie.

No comments: