Sunday, April 10, 2011

92.07.02

Już jestem z powrotem, impreza była boska. To była taka prawdziwa wiejska zabawa. Byliśmy w takiej specjalnej sali, najpierw każdy się najadł, a kiedy już wszyscy się też spiliśmy to zrobiło się wspaniale. Wpadłam w jakiś trans, bo jeszcze muzyka była taka coś w stylu reggae i nagle wyobraziłam sobie siebie jako murzynkę, tak mnie to pochłonęło, że aż na koniec dostałam brawa. Najpierw tańczyłam sama ale potem nagle zaczęłam się bawić z jakimś Marcinem, on też był już pijany ale jakoś tak nagle przypadliśmy sobie do gustu. I nagle zapragnęłam wykąpać się w jeziorze, w nocy ale rozpętała się afera, i dziewczyny zakazały mi iść i zaczęły mi opowiadać, że on jest taki i owaki, i że pomijając już to to przecież mogę się utopić i w ogóle koniec, zepsuły całą zabawę. jeszcze próbowałam się z nim wyrwać, chciałam nawet iść w kilka osób ale te dupy absolutnie położyły szlaban i musiałam się z tym pogodzić. Za to zaczęliśmy niesamowicie tańczyć, wskakiwałam na niego i przez chwilę tak tańczyliśmy jak w Dirty Dancing, było super. Tylko, że on był tak pijany, że pewnie dziś już nic nie pamięta, przynajmniej tak mówił Wojtek, który spał u niego w domku. Ale był ze mną też niesamowicie aktywny, ciągle chciał się całować ale w sumie jego pocałunki niezbyt mi się podobały, jednak to nie to, chociaż ogólnie bawiłam się z nim świetnie, to był taki łobuziak ale sympatyczny. Bardzo się napalił na tą współną kąpiel, także nawet już po imprezie jak poszliśmy do namiotu to on jeszcze z jego jednym kolega i Wojtkiem też chcieli wejść do namiotu i ciągle coś wspominali o kąpieli. Gdybym była sama pewnie bym poszła się z nimi wykąpać ale dziewczyny zrobiły z niego prostaka i kazały mu się odwalić i to dość ostro. Może odbierałam go trochę inaczej bo sama bardzo chciałam się wykąpać, no i też tyle z nim tańczyłam, w każdym razie uważam, że dziewczyny przesadziły i z tą całą kąpielą i z oceną Marcina. Ale nieważne, najważniejsze, że się dobrze bawiłam i dzięki niemu to była jedna z lepszych imprez nawet bez Michała i Ronana.
Martwi mnie tylko trochę, że jak Michał spyta Justynę o tą imprezę to ona mu jeszcze naopowiada nie wiadomo czego, bo akurat była z Wojtkiem naprzeciwko mnie kiedy szalałam z tym Marcinem, nawet przez moment jak poszliśmy na chwilę odpocząć po tańcu to usiadłam na nim okrakiem a później jeszcze zaczęłam się odchylać do tyłu, no w ogóle wyprawiałam takie rzeczy, że aż głupio, ale co mi tam. Cnotę zachowałam a taniec to moja pasja i kiedy tańczę to daję z siebie wszystko, to jest mój żywioł.

No comments: