Sunday, April 10, 2011

92.07.04

Już wiem dlaczego zwróciłam uwagę na tego Marcina, on ma w sobie coś z Olbrychskiego. Dziś był z nim program i to skojarzyłam. Chociaż prawie go nie pamiętam, było ciemno i byliśmy pijani ale jednak on ma coś w sobie z Olbrychskiego, tylko jakie to ma w sumie znaczenie i tak już się nigdy nie spotkamy. Zresztą to bardzo dobrze, to jeszcze jeden bezsensowny przypadek, on nawet uczy się w jakiejś budowlance w ogóle to raczej nic ciekawego. A co się wyszalałam tej nocy to moje, pod tym względem był świetny i bez niego ta impreza byłaby nudna.Niby tańczyłam tez z innymi ale to mnie albo nie bawiło albo było za krótkie a z nim było super. On mi po prostu zastąpił Michała i Ronana. Teraz już nie mogę się doczekać imprezy u Michała ciekawe kto tam będzie. Cieszę się, że nie będzie tych wszystkich moich koleżanek, które wiecznie się tak o mnie martwią. Jakby nie one to wykąpałabym się w nocy i byłoby pięknie. On był zbyt słaby żeby mnie zmusić do czegokolwiek innego, te moje koleżanki są śmieszne myśląc, że on mógłby mnie uwieźć. Ja wcale nie wątpię, że zrobił to już kilka razy z innymi ale ja potrafię sobie radzić z chłopcami, oni nie zrobią nic jeśli ja sama tego nie zechcę, chyba żeby to był jakiś silny umięśniony facet ale jak na razie miałam do czynienia z normalnymi szczupłymi dorastającymi chłopcami. Właściwie to Michał wydaje się być najsilniejszy, chociaż bo ja wiem on jest po prostu wysoki ale przy tym ma takie delikatne ręce i w ogóle jest raczej szczupły. Ronan to w ogóle filigranowy chłopczyk, no a Marcin też się wydawał niewielki chociaż zdołam mnie tak unosić, że aż mnie tym zadziwił. Właściwie to Michał jeszcze nigdy mnie nie podniósł. Ciekawe czy miałby siłę unieść te 56 kg. Ciekawa jestem tej imprezy u niego to będą chyba jego 17 urodziny, trochę szkoda, że on jest ode mnie młodszy o rok ale go lubię nic na to nie poradzę.

No comments: