Sunday, April 10, 2011
92.07.06
Oczywiście nie zadzwonił no trudno jak wrócę to się jakoś umówimy. Jestem ciekawa jak będzie w tej Warszawie. Będziemy z mama spały w mieszkaniu pewnego Pana Stasia. To ostatnia miłość mamy z sanatorium. On biedny najpierw był bardzo przestraszony tym, że mama jedzie ze mną ale już powoli oswaja się z ta myślą. W ogóle to musi być jakiś całkiem fajny facet, mama mi opowiadała trochę historii jakie jej mówił, np podobno kiedyś miał pilnować swojej 16 letniej siostrzenicy a ona miała chłopca i kochała się z nim w swoim pokoju no i Pan Staś nie chciał im przerywać bo uznał, że tak ładnie i młodo wyglądają i że w ogóle nie ma co się mieszać. No i czy on nie jest rozczulający? Opowiadał też, że kiedyś jak jechał pociągiem do swojej narzeczonej to w przedziale znalazł się z pewną nieznajomą i nagle tak się stało, że ona usiadła mu na kolanach i zaczęła się tulić i tak właściwie to go zgwałciła i potem nagle wysiadła z pociągu i zostawiła go tak a on nie wiedział już czy to się stało naprawdę czy to był tylko sen. Niezłe przygody, to straszne swoją drogą, że ja nie mam nic przeciwko niemu, a przecież powinnam być do niego wrogo nastawiona, w końcu mama zdradza z nim tatę. No ale skoro tato raczej mało się tym przejmuje a mama zupełnie więdnie bez mężczyzny to w końcu co w tym złego? A zresztą skoro uznałam sex za coś zupełnie naturalnego więc o co tu się oburzać. Może dlatego w ogóle mnie to nie rusza, ciekawe tylko kiedy ja sama poczuję się gotowa na sex. Pewnie jak poznam właściwego chłopaka, chociaż właściwie Michał wydaje się być całkiem na miejscu ale zostaje jeszcze sprawa zaufania, ja mu nie wierzę, że mógłby wtedy zostać ze mną a nawet jeszcze to nie to. Po prostu nawet biust mi jeszcze nie urósł, czuję się zupełnie smarkata, nawet tej szkoły nie skończyłam. Jeszcze co najmniej rok poczekam a później zobaczymy, jeśli upewnię się co do Michała albo znajdzie się setki innych okoliczności to w końcu, czemu nie? A na razie pocałunki w zupełności mi wystarczają. Ciekawe gdzie mogłabym to zrobić pierwszy raz, może u nas na zamku przy zachodzie słońca? Może gdzieś w domku nad jeziorem, może na wyspie na jeziorze a może w przytulnym mieszkanku przy Soyce? A może w namiocie jak Artur z Bożką? Mogłabym też pojechać z chłopcem nad morze może nad morzem byłoby najromantyczniej? Już sama nie wiem. Pomyślę o tym za rok a może i później. Tak w ogóle to znów śnił mi się dziś Michał oczywiście całowaliśmy się i to właśnie na zamku. On mnie jakoś pobudził wcześniej aż tyle nie myślałam o pocałunkach, pewnie , że było mi ich brak ale w końcu aż półtora roku żyłam jakoś bez tego a teraz tęsknię za tym nic na to nie poradzę. Cholerne dorastanie, zwariować można! ja muszę już mieć kogoś na stałe jakiegoś chłopca, który by mnie kochał, pieścił, rozmawiał, po prostu był. Tylko, że Michał akurat nie należy do tego rodzaju chłopców, czy ja nigdy nie trafię na tego właściwego? To się już robi nudne, wiecznie jest coś nie tak.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment