Monday, May 23, 2011

92.08.25

Znów był tu Tomek, wpadłam do jeziora w ubraniu no i później poszliśmy się kąpać i to w ulewę ale nie chciał popłynąć ze mną aż na wyspę. Także niedługo po nim wróciłam no i jak zwykle nie udało mi się, znów się całowałam i dziś to już nie było takie złe, chociaż on jednak zbytnio mi się nie podoba. Więc może przestać? No ale to przecież on sam zaczyna i przyłazi i razem jemy i on zaraz się przymila no i co ja mam z nim robić? Jutro chyba też wpadnie ale jutro to już wraca mama także dość rozpusty. W ogóle to on chciał pójść ze mną do kina, mówił że na seans o 21, tylko, że mi się nie chce stąd ruszać a na dodatek nie za bardzo wyobrażam sobie powrót po 11 do domu. On nie ma chyba samochodu także raczej nie pojadę. Oj ten Lolek, ale tak właściwie czy to nie jest wykorzystywanie okazji? No bo skoro on mi się wcale tak bardzo nie podoba ale nie chcę go do siebie zbytnio zrażać to może chodzi mi o to mieszkanie w Paryżu? EE bez przesady jak się z nim całuję to nie myślę o przyszłości czy układach on jest miły i sympatyczny no i okropnie aktywny a ja jak zwykle nie protestuję mocno a skoro nie posuwa zbyt daleko także nie ma problemu.

No comments: