Sunday, April 6, 2014

92.09.02.



Hura! Tomek zadzwonił, jutro prawdopodobnie pójdziemy do kina, ale fajnie, że zadzwonił. Wiedziałam, że to nie może się tak skończyć. Najgorsze jest to, że on już w piątek wyjeżdża. Koniecznie musimy się jutro wybrać do tego kina. Już nie moge się doczekać. Już ustaliliśmy, że będzie do mnie pisac listy z Paryża. Mówił, że będzie pisał codziennie i że w każdym liście będzie malował serduszka , wiem, że tylko żartował ale mam nadzieję, że jednak  wyśle mi jakieś listy. Autentycznie go lubię i już. Chociaż to jest może zupełnie podobne jak kiedyś i z poprzednim Tomkiem i Gniewkiem i Michałem. Angażuję się dość  łatwo to mi trzeba przyznać. Może nie daję tego po sobie poznać ale chłopcy jednak dośc szybko zamieszkują w moich myślach a może i sercu. Chociaż tego też nie uznaję jeszcze za miłość to też jest tylko zwykła znajomość bardzo sympatyczna, absorbująca, miejscami pociągająca i działająca na różne zmysły ale tylko znajomość.

No comments: